Odzyskaj siebie po trudnej lub toksycznej relacji
tworzyć życie, w którym Twoje potrzeby również mają znaczenie.
Być może przez długi czas próbowałaś zrozumieć drugą osobę.
Tłumaczyłaś jej zachowanie trudnym dzieciństwem, stresem,
lękiem przed bliskością albo wcześniejszymi zranieniami.
Dawałaś kolejne szanse. Zastanawiałaś się, co możesz zrobić
inaczej, aby w relacji wreszcie pojawiły się spokój,
wzajemność i bezpieczeństwo.
Tymczasem coraz mniej miejsca pozostawało dla Ciebie.
Możliwe, że dziś nie wiesz już, czy masz prawo czuć złość,
czy Twoje oczekiwania nie są zbyt duże i czy rzeczywiście
zostałaś źle potraktowana.
wyłącznie: Dlaczego ta osoba tak się zachowuje? a zaczynasz
pytać: Jak ja czuję się w tej relacji i co ona robi ze mną?
Czy odnajdujesz w tym siebie?
Być może:
› po trudnej rozmowie długo zastanawiasz się, czy nie przesadziłaś,
› bierzesz odpowiedzialność za emocje i reakcje drugiej osoby,
› boisz się powiedzieć „nie”, aby nie wywołać konfliktu lub odrzucenia,
› Twoje granice są ignorowane albo przedstawiane jako egoizm,
› tłumaczysz zachowania, które sprawiają Ci ból,
› czujesz, że musisz zasłużyć na uwagę, bliskość albo spokój,
› coraz mniej ufasz sobie, a coraz bardziej cudzej ocenie sytuacji,
› po rozstaniu nadal czujesz chaos, poczucie winy lub silną niepewność,
› masz poczucie, że w tej relacji coraz mniej było Ciebie.
Nie musisz mieć pewności, czy relację można nazwać toksyczną.
Wystarczy, że czujesz, iż zaczęłaś w niej tracić kontakt
ze sobą, swoim zdaniem i własnym poczuciem bezpieczeństwa.
Kiedy kierujemy się cierpieniem drugiego człowieka,
nie jesteśmy w stanie wziąć pod uwagę tego, jak on nas traktuje.
W zamian często godzimy się na wszystko, starając się znaleźć
usprawiedliwienie dla jego nieakceptowalnego zachowania.
Możemy niepostrzeżenie wejść w rolę tej, która wszystko rozumie,
wiele wybacza i coraz mniej miejsca pozostawia dla siebie.
gdy rozumienie cierpienia drugiej osoby zaczyna unieważniać
nasze własne cierpienie.
na jego konsekwencje. Możesz współczuć drugiej osobie
i nadal chronić siebie.
Trudna relacja może osłabić zaufanie do własnego głosu
Jeżeli przez dłuższy czas słyszysz, że przesadzasz,
jesteś przewrażliwiona, źle pamiętasz albo wszystko komplikujesz,
możesz w końcu zacząć patrzeć na siebie cudzymi oczami.
Zamiast uznać własny dyskomfort, szukasz argumentów,
które go podważą. Zamiast zaufać złości, zawstydzasz się nią.
Zamiast potraktować zmęczenie jako ważny sygnał,
próbujesz jeszcze bardziej się postarać.
Z czasem nawet proste decyzje zaczynają wymagać
wielogodzinnego analizowania. Możesz czuć napięcie,
czujność i potrzebę nieustannego sprawdzania nastroju innych osób.
że przez długi czas uczyłaś się bardziej ufać cudzym reakcjom
niż własnym odczuciom.
Nad czym możemy pracować?
Odbudowanie zaufania do siebie
Zaczniesz wyraźniej rozpoznawać własne emocje,
potrzeby i reakcje, bez automatycznego podważania swojej perspektywy.
Granice bez ciągłego poczucia winy
Nauczysz się zauważać swoje „nie”, wyrażać je spokojniej
i chronić siebie bez wielokrotnego usprawiedliwiania decyzji.
Wychodzenie z nadodpowiedzialności
Oddzielisz odpowiedzialność za własne słowa i decyzje
od potrzeby kontrolowania emocji wszystkich osób wokół.
Odzyskanie własnego głosu
Będziesz ponownie uczyć się mówić o tym, co czujesz,
czego potrzebujesz i na co się nie zgadzasz.
Podejmowanie decyzji w swoim tempie
Nie będę mówiła Ci, czy masz zostać, odejść, zerwać kontakt
albo wybaczyć. Pomogę Ci zobaczyć sytuację wyraźniej
i odnaleźć własną odpowiedź.
Jak wygląda praca ze mną?
Zaczynamy od Twojej obecnej sytuacji. Nie musisz opowiadać
wszystkiego podczas pierwszego spotkania ani wracać do wydarzeń,
na które nie jesteś gotowa.
w pierwszej kolejności.
przekonaniom i reakcjom ciała.
odzyskiwać wpływ i pozostawać bliżej siebie.
Pomagam Ci usłyszeć siebie wyraźniej i odzyskać poczucie,
że możesz prowadzić własne życie.
To, co osiągnęłam u Pani Agnieszki na sesjach,
próbowałam zmienić przez kilkanaście lat,
a to tylko 3 miesiące coachingu.
W końcu przestałam być zadowalaczem innych.
To dla mnie jak krok milowy na księżyc.
Najczęstsze pytania
Czy muszę zakończyć relację, aby rozpocząć coaching?
Nie. Możesz przyjść również wtedy, gdy nadal pozostajesz
w relacji, nie wiesz, co zrobić albo nie jesteś gotowa
na dużą decyzję.
Czy powiesz mi, czy ta osoba jest toksyczna?
Nie diagnozuję osoby, której nie spotkałam. Możemy natomiast
przyjrzeć się konkretnym zachowaniom, ich powtarzalności
i temu, jak wpływają na Ciebie.
Czy coaching jest dla mnie, jeśli relacja zakończyła się dawno temu?
Tak, jeżeli jej skutki nadal wpływają na Twoje decyzje,
granice, pewność siebie lub kolejne relacje.
Czy coaching zastępuje psychoterapię?
Nie. Jeżeli doświadczasz silnych objawów pourazowych,
depresji, nasilonych stanów lękowych lub kryzysu psychicznego,
odpowiedniejszą formą pomocy może być psychoterapia
albo konsultacja medyczna.
Ważne: Twoje bezpieczeństwo jest najważniejsze
Coaching nie zastępuje interwencji kryzysowej, pomocy prawnej
ani specjalistycznego wsparcia dla osób doświadczających przemocy.
Jeżeli obawiasz się o bezpieczeństwo swoje lub dzieci,
najważniejszy jest kontakt z odpowiednimi służbami
lub organizacją udzielającą pomocy interwencyjnej.
Nie musisz od razu wiedzieć, co zrobić
zobaczyć własną sytuację bez poczucia winy, lęku
i cudzych interpretacji.
Zatrzymamy się przy tym, co dzieje się teraz, uporządkujemy
najważniejsze pytania i poszukamy pierwszego kroku,
po którym poczujesz więcej jasności i wewnętrznego oparcia.
nie opuszczać siebie.
Czasem zaczyna się od jednej rozmowy, podczas której
po raz pierwszy od dawna naprawdę słyszysz siebie.