Czujesz, że zgubiłaś siebie po toksycznej relacji i już nie wiesz, czy możesz sobie wierzyć? Ta mgła w głowie nie jest Twoją wadą. To ślad po tym, co przeżyłaś. Można krok po kroku odzyskać siebie i wrócić do wewnętrznego kompasu.


Czujesz, że zgubiłaś siebie po toksycznej relacji i już nie wiesz, czy możesz sobie wierzyć? Ta mgła w głowie nie jest Twoją wadą. To ślad po tym, co przeżyłaś. Można krok po kroku odzyskać siebie i wrócić do wewnętrznego kompasu.

Na zewnątrz jesteś tą, która dowozi. W środku coraz częściej czujesz napięcie, zmęczenie i ciche „mam dość”. I kiedy wreszcie chcesz powiedzieć „nie”, pojawia się winą podszyte zawahanie: czy wypada, czy nie przesadzam, czy kogoś nie zawiodę. Jeśli tak masz, to bardzo możliwe, że problemem nie jest brak asertywności, tylko nadodpowiedzialność. W tym artykule pokażę Ci, jak ją rozpoznać w pracy i w relacjach, dlaczego techniki czasem nie działają oraz jak zacząć stawiać granice, które da się utrzymać bez ciągłego tłumaczenia się i bez wojny ze sobą.

Jesteś miła. Wyrozumiała. Ogarniesz. A potem wracasz do domu z ciężarem w ciele i ciszą w środku. Jeśli znasz ten schemat, ten artykuł jest dla Ciebie. Piszę o tym, dlaczego „bycie miłą” tak często nie jest cechą charakteru, tylko strategią przetrwania, szczególnie po toksycznej relacji. Zobaczysz, jak rozpoznać moment, w którym oddajesz siebie, jak stawiać miękkie granice bez poczucia winy i jak wracać do własnej prawdy krok po kroku. Bez udawania twardej. Za to z większą obecnością przy sobie.

Pisanie po sesji coachingu nie jest zadaniem domowym. Jest spokojnym domknięciem, które pomaga utrwalić wglądy, nazwać emocje i wrócić do siebie wtedy, gdy między spotkaniami znów wciąga Cię tempo życia. W tym artykule pokazuję, dlaczego odręczne zapisywanie działa mocniej niż notatka w telefonie i jak wygląda to w moich pakietach z mailem po sesji oraz zaproszeniem do refleksji na papierze.

Niektóre zdania wypowiada się szeptem, bo brzmią jak oskarżenie: „nie mam siły do pracy”, „nie chce mi się żyć pracą”, „czy to normalne, że nienawidzę pracy”. A przecież to często nie bunt, tylko sygnał. Ten tekst pomoże Ci go usłyszeć bez wstydu i bez dociskania siebie jeszcze mocniej. Zobaczysz, jak przeciążenie układu nerwowego, brak granic i konflikt wartości potrafią odebrać energię nawet wtedy, gdy „na papierze” wszystko wygląda dobrze. I dostaniesz pytania, które porządkują mgłę: czy nie mam siły do pracy, czy do sposobu, w jaki dziś pracuję, i co we mnie woła o ulgę

Wypalenie zawodowe rzadko przychodzi nagle. Częściej jest jak powolne osuwanie się gruntu pod stopami: jeszcze dowozisz, jeszcze można na Tobie polegać, a jednak z dnia na dzień czujesz, że nie masz już z czego dawać. W tym artykule pokazuję 5 etapów wypalenia jako mapę orientacyjną (nie wyrok ani etykietę) i podpowiadam, jak rozpoznać sygnały, zanim dojdziesz do ściany.

Co zrobić kiedy czujesz się źle w obecnej pracy? czy zawsze najlepszym wyjściem jest jej zmiana? przeczytaj krótką reflekso-notatkę

O tym jak sabotujemy same siebie, podważając własne kompetencje. I o tym jak wzmocnić pewność siebie.

Bądź odważna, abyś mogła być szczęśliwa – krótka notatka o tym, jak bycie odważnym wpływa na poczucie szczęścia

Jak asertywność może pomóc dbać o siebie. Czy nie jest czasem egoizmem? czy wypada mówić nie? Sprawdź.