Na zewnątrz jesteś tą, która dowozi. W środku coraz częściej czujesz napięcie, zmęczenie i ciche „mam dość”. I kiedy wreszcie chcesz powiedzieć „nie”, pojawia się winą podszyte zawahanie: czy wypada, czy nie przesadzam, czy kogoś nie zawiodę. Jeśli tak masz, to bardzo możliwe, że problemem nie jest brak asertywności, tylko nadodpowiedzialność. W tym artykule pokażę Ci, jak ją rozpoznać w pracy i w relacjach, dlaczego techniki czasem nie działają oraz jak zacząć stawiać granice, które da się utrzymać bez ciągłego tłumaczenia się i bez wojny ze sobą.









